czwartek, 9 marca 2017

o co chodzi...

Pewnie tak jak ja jesteście bombardowane ze wszystkich stron dobrymi radami:
1. z poradników (którymi nota bene sama się dobijam)
2. od rodziny (krewni i znajomi zawsze wiedzą lepiej ;/ co powinnam była zrobić w danej sytuacji...)
3. od przypadkowo spotkanych osób na ulicy...
Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze te fan page, blogi i wiele innych miejsc, z których o każdej porze mogę się dowiedzieć jak zła i wyrodna jestem...

Mnie osobiście bardzo to dobija. Każdorazowo zastanawiam się czy to nie dana osoba ma rację i moje poczucie winy wzrasta bo przecież mogę być lepsza, poświęcać więcej czasu etc.

Postanowiłam wiec z tym zawalczyć tej wiosny!

Po przeprowadzonej analizie  :D [tak naprawdę zastanowieniu się jakie myśli sprawiają, że robię coś na przekór sobie] doszłam do wniosku, że winne jest moje wychowanie na "grzeczną dziewczynkę" i przez to wdrukowanie mi syndromu co ludzie powiedzą...

W związku z tym pierwszym (arcytrudnym ;) zadaniem na miesiąc marzec jest pozbycie się z głowy tego upierdliwego głosu, który każe mi się zastanawiać co myślą inni i jak mnie oceniają.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz